Pewnego deszczowego poranka, przeglądając jakieś denne strony internetowe, całkiem przypadkowo natrafiłem na dyskusję kilku osób w forumowym temacie „eSport, dla kogo?”. Była ona na tyle dziwna (przynajmniej dla mnie), że i sam zacząłem sobie zadawać takie pytanie. Bo tak naprawdę, to dla kogo są sporty elektroniczne? No, dla kogo? Bo ja chyba nie wiem.

Podobno esportowe społeczeństwo tworzy wielka grupa osób, których średni wiek jest bliżej nieokreślony, ale jednak przypuszczalnie waha się między 15 a 30 rokiem życia. I tak patrząc sobie na scenę, to coś w tym jest, że bardziej skłaniam się ku tej pierwszej liczbie. Choć środowisko zawodowców, organizatorów, dziennikarzy i osób ogólnie dbających o „wygląd” sceny,  tworzą gracze już raczej dojrzali, może i w jakiś sposób ustatkowani, to są oni jednak mniejszością sceny. A co z resztą? No właśnie – przyglądając się od pewnego czasu różnorakim portalom, zauważam, że ponad 75% użytkowników, czyli osób najbardziej „zaangażowanych” w ich życie (nie koniecznie poprzez pracę na ich rzecz) stanowią osoby do 18 roku życia (tak, sam też tyle mam). To jasne, że sporty elektroniczne w kontekście może już „zawodowym” bardziej pociągają młodzież, która widzi w tym swoją przyszłość. Kto by nie chciał być profesjonalnym graczem, robić to, co lubi i w dodatku dostawać za to pieniądze? Chyba każdy.

O co mi chodzi? Tak sobie myślę, że kiedy osoba zupełnie z zewnątrz zechce zaangażować się w środowisko, wspierać je, to może się nieco rozczarować szukając w nim osób dojrzałych. Oczywiście, że takich również nie brakuje, ale jednak na co dzień dorośli są mniej aktywni, zajmują się raczej organizowaniem, wspieraniem i tworzeniem całej tej otoczki dla imprez. Kiedy, powiedzmy sponsor, zechce przejrzeć sobie pierwszą lepszą stronę poruszającą problematykę sportów elektronicznych, co sobie pomyśli widząc tylko flejm w komentarzach? „Banda dzieciaków, które nie mają co zrobić z wolnym czasem”?  Czy naprawdę na takim wizerunku nam zależy? Na całe szczęście są jeszcze ludzie, którzy studzą temperament młodych, podpalonych, którzy całą swoją nastoletnią złość muszą wylać przez klawiaturę.