Tylko na przełomie trzech miesięcy karierę gracza zakończyło kilkanaście osób. Wśród nich pseudonimy mniej lub bardziej znane, ale łączyło je jedno - przynależność do jednej z wielu silnych organizacji esportowych. Na razie scena platformy Counter-Strike 1.6 nie odczuła znaczącego spadku poziomu (podobno). Nowi zastępują starych, a genialnie zdobyte fragi wciąż trafiają do nas w postaci materiałów wideo. Czy więc mamy powody do obaw? Czy kurcząca się scena i coraz mniejsze środki na nagrody "zachęcą" innych do zaangażowania się w życie prywatne - ten powód rezygnacji z gry słyszymy przecież najczęściej.

Niewykluczone, gra o której mówimy nie jest pierwszej młodości. Uczestniczyć w rozgrywce nie można też w nieskończoność. Kiedyś trzeba odejść, a że frajda i profity coraz mniejsze to i łatwiej podjąć tę decyzję. Tym bardziej, że odchodzą giganci.

Nie cofajmy się w odległą przeszłość kiedy to chociażby Abdisamad "SpawN" Mohammed kierował do nas ostatnie oświadczenia. Przyjrzyjmy się minionym miesiącom i zdajmy sobie sprawę z tego, że w przyszłym roku może (ale nie musi) być już kiepsko: "Najlepsi już na emeryturze. cs will die" - Grzegorz "szpero" Dziamałek.