Tekst został napisany przez Michała Versusa Majtykę, zapraszamy do przeczytania!


Od kilku dobrych tygodni miałem szansę grać w turniejach eliminacyjnych o finał FIFA Ultimate TEAM z pulą nagród przekraczającą 7000zł. Oczywistym więc było, że jako zawodnik FIFA wezmę udział w tych eliminacjach i poświęcę wiele wieczorów, aby dostać się do finałowej dwunastki. Udało się i po dziesięciu turniejach eliminacyjnych miałem miejsce w TOP12 rankingu, więc plan minimum po wielu godzinach spędzonych w trybie Ultimate został zrealizowany. W międzyczasie okazało się, że w Kopenhadze będzie organizowany otwarty turniej FIFA, na który moja organizacja, DragonBorns postanowiła wysłać mnie i Bartasa, który również ma miejsce w top12 rankingu. Okazało się, że terminy finałów Ultimate Cup to środa i czwartek (27-28.03), więc postanowiliśmy poprosić ESL o przesunięcie terminu na dzień wcześniej lub po prostu zorganizowanie tego no-live, żeby było x dni na rozegranie meczów. (28.03 po południu wylatujemy) Odpowiedź, którą otrzymaliśmy kazała nam mniej więcej odczytać ją w taki sposób: „Nie chcecie to nie grajcie, mamy Was w czterech literach”. Poświęcaliśmy czas, publicznie udostępnialiśmy informacje o turnieju ESL, od x lat nabijamy statystyki i w zamian za to nikt w ogóle się nami nie przejmuje. Ważne, żeby hajs się zgadzał, liczby się zgadzały i ludzie mówili: „kolejny, świetny turniej od ESL z dużą pulą nagród.”

Tu nie chodzi o mnie, czy o Bartasa. Nieważne kto znalazłby się w takiej sytuacji. Nieważne czy na turniej leciałby Dominator z Lisfolkiem, czy ValenciaPoland z cziko. Gracze powinni być respektowani tak samo, jak sami respektują serwis, dzięki któremu można grać w takim turnieju. Jeszcze raz podkreślam, że nie lecimy sobie na wakacje, czy do babci. W innym wypadku nie śmiałbym nawet prosić o przeniesienie takiego turnieju, bo wiadomo, że każdy jest równy i nie ma lepszych i gorszych, czy ważniejszych i mniej ważnych. Lecimy na turniej w FIFĘ i bylibyśmy skłonni iść na wszelkie ustępstwa dla naszych rywali, jeżeli tylko dostalibyśmy na to szansę... ESL jednak chce nas poinformować, że nie zagramy w turnieju finałowym w FIFĘ, bo będziemy grać... w FIFĘ. O ironio. Porównam to do sytuacji gdy drużyna leci na klubowe mistrzostwa świata w piłce nożnej to w tym czasie nie przegrywa meczów w lidze walkowerem, ale związek ustala inny termin tego meczu. Swoją drogą dlaczego tak duży turniej z tak rzadko spotykaną dla graczy FIFA pulą nagród musi być rozgrywany live? Ktoś może mieć pracę, wyjazdy służbowe i co na to poradzi? Czy naprawdę o to w tym chodzi? Dlaczego gracze w ogóle nie mieli nic do powiedzenia w temacie finału? Jestem przekonany, że większość optowałaby za tygodniowym terminem na grupy zwieńczone kilkudniowymi play-offami po rundzie na dzień. Dlaczego w ogóle nikt nie zapytał nas o zdanie? To nie jest turniej live o słuchawki tylko ważny finał poważnych dla nas rozgrywek. Przynajmniej ja to tak traktuję.

Inna sprawa jest taka, czy gracze na pewno chcą rywalizacji fair play i aby to najlepszy zgarnął nagrodę za turniej FUT, czy chcą po prostu zebrać jak najwięcej dla siebie i to, że w playoffach będzie o dwóch graczy mniej jest im jeszcze bardziej na rękę, bo słyszałem opinię od jednego z adminów, że: „Z tego co słyszałem, jeżeli przenieśliby turniej dla Bartasa to gracze zrobiliby atak na EA”. Serio chłopaki? Gdzie człowieczeństwo i sportowa rywalizacja? Jeżeli ta opinia to prawda to kolejny raz widać, że ludzka zazdrość nie zna granic.

Mam jednak nadzieję, że finaliści pokażą, że to my, a nie zespół ludzi organizujących dla nas turnieje jesteśmy sceną FIFA i razem potrafimy zgodnie z duchem rywalizacji fair play rozegrać ten turniej. Dlatego mam nadzieję, że będziecie chłopaki w stanie rozegrać te playoffy w środę tego samego dnia albo po prostu rozegramy grupy dzień wcześniej (Jeżeli oczywiście ESL będzie w stanie je dla nas wylosować.) Oczywiście tak ja, jak i Bartas zapewniamy, że dostosujemy się do Was w każdy możliwy tylko sposób. (Wyjeżdżamy dopiero w czwartek koło 11, więc można nawet mecze play-off rozegrać w czwartek rano).
Ze sportowym pozdrowieniem, Versus.