Krótki wstęp już był, a więc przejdźmy od razu do moich uwag przeciwko społeczności CS:GO. Nie znam się, to się wypowiem - spora część osób zdecydowanie powinna sobie wytatuować takie zdanie na ciele - najlepiej na czole. Nie do końca wiem, skąd się to wzięło na naszej scenie, ale wydaje mi się, że wyraźnie pojawiło się to wraz z wdrożeniem serwisu csgolounge (nie daj Boże, żebym coś hejtował). Wprowadzenie skórek do gry, możliwość obstawiania ich, a więc i analizy spotkań i tym samym narodziny specjalistów, którym wydaje się, że w jakimkolwiek stopniu mogą coś wiedzieć na temat tego co się dzieję wewnątrz jakiejś topowej drużyny CS:GO - niech to będzie nasze Polskie Virtus.pro. Połowa (jak nie większość) ludzi, przed wrzuceniem swojego zdania w internet, nie zastanawia się w ogóle nad głupotą, którą opublikował. Odniosę się spontanicznie do spotkań Virtus.pro w turnieju offline ASUS ROG Winter - zawodnicy z Polski nie wyszli z grupy, przegrali dwa spotkania z przeciętnymi przeciwnikami. W sumie to ostatnio faktycznie idzie im w kratkę. Standardowo w internecie pojawiła się wielka fala hejtu na reprezentantów VP i po części jest to zrozumiałe, że kilku kibicom puściły już nerwy. Tym razem nie wypadało napisać Virtus.pro nic się nie stało - czara goryczy się przelała! Co robi społeczność? - No jasne, wypowiada się.

http://allplay.pl/uploads/articles/20140318162823.jpg

photo by gram.pl

Zaczynamy dyskusję, ale, czy tak naprawdę można ją z kimkolwiek przeprowadzić? Jedni przeczytają opinię eksperta, którego obserwują i później przekazują te same, idiotyczne słowa w różnych formach dalej - oczywiście jako swoje zdanie. Inni znów twierdzą, że oni po prostu wiedzą co jest grane - dlaczego? Bo tak. Zapewne połowa oglądających CS:GO w Polsce, śledzi scenę Counter Strike'a może rok, ale wydaje się im, że pozjadali wszystkie rozumy i wiedzą wszystko najlepiej, nevermind... Wracając do meczu naszych- tym razem ich słaby występ jest spowodowany... uwaga... streamem - przeglądając komentarze ludzi to właśnie jedna z głównych przyczyn. Nie będę tego wszystkiego rozkładał tutaj na czynniki pierwsze, więc krótko.- Dyspozycja zawodników Virtus.pro to nie kwestia streamów i skupiania się głównie tylko na nich (okej, może w jakimś stopniu lepiej byłoby to ograniczyć, ale bez przesady). Przeanalizujcie, ile głównie na tym streamie spedzają gracze VP. Nie tylko oni nadają, ale też inni, którzy sobię normalnie z tym radzą. Oh, right, zapomniałem jeszcze wspomnieć o matchmakingach, na których rozgrywka toczy się na serwerach 64tic, a normalnie strzelają na 128tic. Faktycznie, myślę, że zawodnicy na tym poziomie rozegrając kilka MM znacznie pozbywają się swoich umiejętności.- W sumie ciekawa teoria.

http://allplay.pl/uploads/articles/generImg.jpg

Pojawiały się i takie komentarze...

Osobiście nie wiem dlaczego Virtus.pro reprezentuje aktualnie taką formę, ale z pewnością jest to bardziej kwestia wewnętrzna drużyny - wspólna gra, może zmiana jej stylu, ale nie sądzę, że powstało to wskutek waszych domysłów. Jeżeli już się interesujecie sceną, to zacznijcie ją szanować i podchodzić do niej z dystansem, bo jak na razie to poziom jest żenujący. /Peace