Drzemał, bo mimo że organizacja w ostatnim czasie daje jeszcze jakieś oznaki życia, to raczej mało kto wróży jej prawdziwe odrodzenie. I choć całkiem niedawno, bo na początku września, na oficjalnej stronie zespołu pojawiła się informacja o przejęciu drużyny przez nowego menedżera, to pesymiści (a może realiści?) zwiastują jej rychły upadek. W końcu nowemu zarządcy już raz nie udało się reaktywować zasłużonej dla polskiego światka sportów elektronicznych drużyny, ale o tym następnym razem…

Początki działalności zespołu nie należały do najłatwiejszych. Jako marka US w świecie sportów elektronicznych pojawiło się w roku 2007, z początku będąc jedynie siecią serwerów skupiającą społeczność graczy. Niedługo później osoby odpowiedzialne za projekt zdecydowały, że nadszedł najlepszy czas, aby wykonać krok w przód. Krokiem tym miało być stworzenie zespołu, który wedrze się na stałe do czołówki polskiego esportu. Na pierwsze, poważne osiągnięcie drużyny występującej w barwach Universal Soldiers fanom dane było poczekać rok. To właśnie w roku 2008, formacja z platformy Counter Strike 1.6 sprawiła niespodziankę wygrywając turniej Time To Play Bełchatów. Być może to zmotywowało menedżerów zespołu do jeszcze cięższej pracy nad marką. Strona została zawieszona i rozpoczęto prace nad jej nową odsłoną. Organizacja wzmocniła zarząd, który niedługo później pozyskał poważnych sponsorów gwarantujących odpowiednie wsparcie finansowe i sprzętowe.