Globalna scena Counter-Strike 1.6 female funkcjonuje. Fakt, jest bardzo ograniczona i nie cieszy się ogromną popularnością, ale od czasu do czasu dobry mecz da się obejrzeć. Tak było chociażby podczas minionych finałów Electronic Sports World Cup 2011. Panie w różowych słuchawkach walczyły o łączną pulę nagród w wysokości 25,000 dolarów. (dobrze, że niektóre zawodniczki pozostały przy czarnym sprzęcie, bo jaskrawy przyćmiłby je bez reszty, komedia).

W rezultacie wygrały faworytki, bo znane pseudonimy po prostu zawiodły. Jako przykład można podać doskonale znaną Szwecja zAAz, która już kilka lat temu podbiła serca 99% facetów (pamiętacie TaZ 4 zAAz?). Jej koleżanki nie trafiały niestety tam gdzie należało, plasując się na trzeciej pozycji w grupie. Bootcamp przygotowawczy chyba nie spełnił swojej roli. Z czego znana jest kadra Niemcy Alternate Female? Z tego, że jest znana, a licznik wyświetleń ich fotografii rozwiewa wszelkie wątpliwości. Idźmy dalej.

Może brazylijskie zawodniczki Brazylia GamerHouse katują aż miło? Co prawda nie trafiły do finału, ale w ich przypadku umiejętności jakieś już są - przynajmniej takie, by pokonać pięć "zawodowych amatorek". Wciąż jednak warto zastanowić się nad rolą tych kobiet na scenie. Czy kibice oglądają mecze, czy może galerie z prestiżowych imprez, których jest jak na lekarstwo? Kilkaset słów niżej zrobimy mały test i zestawimy ich zdjęcia obok pozostałych składów. Która kadra będzie miała najwięcej kibiców? Dobrze strzelająca czy posiadająca panie mieszczące się w spodniach o rozmiarze 32?

Najpierw jednak krótko przybliżę rezultaty pań osiągnięte na ostatniej imprezie. Specjalnie nie będę cofał się w przeszłość, bo realia są takie, że większość esportowej społeczności, żeńskich imprez nie śledzi. Z jednej strony szkoda, z drugiej - wiele się tam nie dzieje. Lecimy na północ gdzie gnieżdżą się zimne jak lód Szwedki. Przed turniejem, bo wtedy właśnie gorączka jednodniowych fanów daje o sobie znać najmocniej, można odkrywać kibicowskie "przyśpiewki". Szwedki z Szwecja INFERNO ONLINE powinny więc frunąć po wszystkich mapach, niszcząc wrogie obozy do zera. ZERO to jednak ocena pracy pań w Paryżu.

Nawet doskonały sprzęt od sponsorów nie pomógł w wygraniu jakiejkolwiek mapy. - Czyli ładne nie znaczy dobrze grające? A może skandynawski lód ma takie właściwości? Albo sponsorzy stracili kasę, kibice są wierni blond ideałom, a niektóre portale po prostu źle obliczyły siłę dywizji. O tym później. Fruniemy do Rosji!

zAAz