Za powstanie organizacji odpowiedzialny był Najki. To właśnie on stworzył drużynę, która na krajowym podwórku przetrwała dokładnie 7 lat. W tym czasie przez skład zespołu przewinęło się wielu znamienitych ludzi, jednak nie pomogło to przetrwać organizacji do dzisiaj. Dlaczego? Stare esportowe porzekadło mówi, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o… sponsorów. I tym razem nie było inaczej. Zespół finansowany z kieszeni firmy Trust, po nieudanej próbie przedłużenia umowy został skazany na śmierć. Tak też się stało. Dokładnie 10 września 2009 roku, na oficjalnej stronie witryny, która notabene przetrwała do dziś, ukazała się informacja o definitywnym zakończeniu działalności.  

Historia Bez Strachu, czy jak kto woli BSTR, rozpoczęła się w roku 2002. Z tego okresu nie mamy zbyt wielu wzmianek na temat działalności zespołu. Pewnym jest natomiast fakt, iż od początku drużynę tworzył skład graczy Counter Strike 1.6. To właśnie w tym okresie barwy zespołu reprezentowali BushDOG, Bz0zA, Huish, Najki. Klan po raz pierwszy pozwolił usłyszeć o sobie po turnieju w Poznaniu, gdzie w kawiarence Portal Cafe jego reprezentanci „ustrzelili” piąte miejsce. Rok 2003 nie był pod tym względem lepszy, bowiem Bez Strachu tylko raz zdobyło wynik godny odnotowania. Było to 4 miejsce w imprezie ICP Cup 3o3. Co prawda zespół pozyskał swojego pierwszego sponsora, który zafundował serwer do gry, jednak o wbiciu się na stałe w czołówkę Polski nadal nie mogło być mowy.

Początki nie były kolorowe ;-) / www.bezstrachu.pl

Dopiero rok 2004 przyniósł znaczne zmiany w osiąganych wynikach. BSTR stawało się marką, z którą zaczynał się liczyć każdy przeciwnik. To właśnie 3 kwietnia tego roku dla drużyny nadszedł moment przełomowy – połączenie z klanem NationalRegimeGamers. Ówczesnemu zarządowi udało się pozyskać kolejnego sponsora – firmę Internet Cable Provider, a kilka miesięcy później do zainwestowania w esport udało się nakłonić markę BESTgroup. Nie obyło się bez zmian w składach dywizji. Bez Strachu zyskało drużynę Condition Zero oraz Call of Duty. Jednak to głównie Counter Strike 1.6 stanowił o sile organizacji. 5 turniejów, z których 4 wygrane napawały optymizmem fanów zespołu. Jedno złoto dostarczyli również świeżo upieczeni członkowie dywizji CZ.

Wydawało się, że drużyna jest na dobrej drodze do wbicia się na stałe do czołówki polskich organizacji. I tak właściwie było. Rok później barwy zespołu zasilił młodszy brat „kantera” – Source, który był jednym z najlepszych polskich składów, niejednokrotnie udowadniając to w czasie imprez offline. Kolejne zwycięstwa w turniejach odnotowywali reprezentanci CS1.6, a i niekiedy miło zaskoczyli gracze z platformy Call of Duty. Zarząd postanowił zlikwidować drużynę Condition Zero, a także wymienić jednego sponsora. ICP, które zajmowało się hostowaniem serwerów gier zastąpiła popularna marka GamesNet. Najlepsze miało jednak dopiero przyjść.