Kartę do komputera możemy podłączyć na dwa sposoby, przez USB i przez kabel mini TOSLINK, trzeba tylko pamiętać, że krótszą końcówkę podłączamy do płyty głównej, dłuższą do karty. Jako źródło zaś nalezy wybrać (w moim przypadku) Realtek Digital Output. Różnice w brzmieniu zauważymy na pierwsze "strzyżenie" uszami. Dźwięk przez USB jest naturalniejszy, pełny, przez wyjście optyczne suchy, ostry, wręcz metaliczny, jakby same wysokie tony grały, ale w CS:GO jak znalazł. Słychać każde przeładowania, wyciąganie zawleczek itp. Do muzyki jednak polecamy USB. Do tego wszystkiego i tak musimy podłączyć USB, by zasilić kartę, a zatem jeśli nie lubicie eksperymentów i plataniny kabli rozwiązanie jest jedno.

Do tego przez wyjście cyfrowe w zasadzie używamy dwóch kart. Wyjście optyczne z karty wbudowanej i wejście do karty G5 a potem słuchawki. W moim przypadku są to nieśmiertelne QPAD 1339. Dźwięk wystrzału z AWM powala. Słychać nadlatująca śmierć.

Dla porównania użyłem również słuchawek Sound BlasterX H7, które nie mają może takiego basu, ale grają równie rewelacyjnie, do tego mają jedną wyjątkową rzecz - podłaczyć je możemy poprzez jack - gdziekolwiek, oraz poprzez USB, wtedy wykorzystamy wbudowaną w nie kartę dźwiękową, aczkolwiek o trochę słabszych parametrach (USB DAC, ale 24 bity/96 kHz, 118 db)

Co jeszcze istotne, choć nie jest podana w danych technicznych moc wzmacniacza, ta moc jest! Czuć ją i na lanie, gdzie obok gra głośna muzyka nic nas nie zagłuszy. Obrazowo mówiąc, jeśli na karcie wbudowanej słuchamy muzyki przez leżące obok słuchawki i mamy głośność ustawioną na maxa przez Sound BlasterX G5 ten sam poziom głośności osiągamy mniej więcej w połowie skali. W założonych słuchawkach można ogłuchnąć.

Poprzez porównanie do modelu Sound BlasterX E5 można założyć, że wzmocnienie jest podobne:

  • dla 32 ohm: ~1.84V, 105 mW (low gain)
  • dla 300 ohm: ~1.78V, 109 mW (high gain)
  • dla 600 ohm: ~5.72V, 54 mW (high gain)

A propos wejść i wyjść na karcie warto jeszcze wspomnieć o wbudowanym hubie USB. Pod który możemy podłączyć myszkę, klawiaturę, czy pendrive z muzyką, choć fakt faktem, że jakoś nigdy z tej opcji nie korzystałem.