Najpierw jednak parę słów o naszym padzie. Urządzenie Razera na pierwszy rzut oka przypomina normalny kontroler, jednak, w porównaniu do standardowego pada XboxRazer WildCat wyposażony został w dodatkowe przyciski - dwa bumpery z przodu, oraz dwa triggery umieszczone pod spodem urządzenia. Defaultowo powielają one działanie normalnych triggerów i bumperów, jednak wbudowana funkcja remapowania klawiszy pozwala oczywiście zaprogramować je inaczej, dostosować do naszych potrzeb, a przy tym zmienić ich układ w locie. W przypadku gier PC funkcja dwóch profili jednak nie działa. Gry rozpoznają pad, jako standardowy pad Xbox. Podczas naciskania przycisku zmiany nic się nie dzieje oprócz migania zielonego swiatełka informującego nas, że zmieniliśmy profil.

"Niezadowoleni" mogą je nawet zdemontować w kilku prostych ruchach.

Te dodatkowe klawisze przypominają nowy xboxowy pad Xbox Elite Wireless Controller, który ma również dodatkowe klawisze do montażu/demontażu, ale na tym podobieństwo się kończy.

Z innych rzeczy, które odróżniają naszego pada od zwykłych padów, warto wspomnieć o "panelu" głośności, który umiejscowiono wraz z klawiszami remapowania w jego "tylnej" części. Mamy tu klawisz mute do wyciszenia mikrofonu, oraz klawisz głośności, taki odpowiednik Fn, współpracujący z D-padem, oraz wejście słuchawkowo mikrofonowe.

Słuchawki połączone z padem - w niego jest wbudowana karta dźwiękowa, to z jednej strony bardzo dobra funkcja, kabel jest krótszy, pod samym nosem, jak i przyciski kontrolne, z drugiej jednak strony używanie słuchawki mono i to w jednym uchu uważam za absurd. Przestrzenny dźwięk w grach to nie tylko funkcja nadprogramowa, estetyczna, to czasem wręcz funkcja wymagana, bez której granie, szczególnie granie esportowe jest, delikatnie mówiąc, niemożliwe. Z kolei słuchawki stereo nam nie zadziałają, a zatem ten sposób połączenia będziemy używać jedynie w skrajnych przypadkach, jako zło konieczne.  Ale to cecha niemal wszystkich padów - słuchawki "telefoniczne" dołączane do konsol w obecnych czasach wzbudzają śmiech.

Po podłączeniu słuchawek w panelu audio "objawia" nam się wbudowana w  pad karta dźwiękowa na USB