Min-Liang Tan, współzałożyciel i CEO firmy Razer tak mówił o naszym padzie - „Razer Wildcat dla Xbox One to już trzecia generacja naszych kontrolerów do konsol Xbox – jest wynikiem wieloletniej współpracy z eSportowcami nad wieloma prototypami. To też najlżejszy kontroler turniejowy w swojej klasie, a możliwość mapowania przycisków po prostu daje graczom przewagę nad konkurencją.“

Przypomnijmy na zakończenie Cechy Razera Wildcat:

  • 2 przyciski (bumpery) Hyperesponse
  • 2 odłączane wielofunkcyjne przyciski Hyperesponse
  • 4 przyciski akcji ABXY w technologii Hyperesponse
  • 4 przyciski na panelu Quick Control
  • Opcjonalne hamulce trigerów pozwalające zwiększyć szybkość
  • Port audio 3,5mm dla wyjścia stereo i mikrofonu
  • Opcjonalne gumowe nakładki na pad
  • Opcjonalne nakładki na analogi
  • Futerał
  • Odłączany kabel micro-USB w oplocie, o długości 3m
  • Wymiary: 106mm (długość) x 156mm (szerokość) x 66mm (wysokość)
  • Waga: 260g

Z pewnością warto na ten pad zwrócić uwagę. Co rzuca się od razu w oczy to solidne wykonanie, typowe zresztą dla Razera. Dodatki - jak choćby pudełko do ich transportu i przechowania. Nawet mocowanie solidnego kabla jest tu przemyślane. Złącza micro USB nie cieszą się zbytnią trwałością, dlatego wtyczka jest obudowana, wzmocniona i trafia głęboko do gniazda w kontrolerze. Nie wypadnie, nie złamie się. Plastiki, spasowania, przyciski. Kilka rzeczy, do których się przyczepiliśmy to także kwestia przyzwyczajeń. Z kolei testowanie w oparciu o jedną tylko platformę jest z pewnością niepełne. Przeznaczeniem WildCata jest Xbox One i użytkownicy tej konsoli będą z pewnością z kontrolera firmy Razer zadowoleni.

W kolejnym zaś modelu chciałbym zobaczyć pełne wejście słuchawkowe i mikrofonowe na mini jack, dokładnie takie, jak w słuchawkach. Wykorzystanie wbudowanej karty dźwiekowej będzie całkowite i niczego do pełni szczęścia już nam nie zabraknie.