W swoim pierwszym wywiadzie Robin opowiada o trudnych decyzjach związanych z opuszczeniem NiP oraz o swoim następcy.

"Mam nadzieję, że NIP wypracuje sobie nowy styl gry, w końcu stało się oczywistym, to co graliśmy i robiliśmy"

Kilka dni po odpadnięciu z ESWC w Paryżu esportowy świat obiegła prawdziwa bomba. Robin "Fifflaren" Johansson kończy karierę i wycofuje się z profesjonalnego grania w CS GO. Tym samym zakończyła się pewna era zespołu Ninjas in Pyjamas, której Fifflaren był nierozłącznym ogniwem. NiP swoim kształtem przypominał "złotą piątkę", wygrali wszystko, co można było wygrać przez 2,5 roku. Robin Johansson odszedł jak prawdziwa legenda Counter Strike, dosyć szybko ogłoszono jego następcę Mikaila Billa, znanego jako "Maikelele". Od tego czasu Fifflaren milczał, aż do teraz.

AB: Powiedz mi, co skłoniło cię do opuszczenia NIP?

RJ: Cóż myśleliśmy, że mamy dużo pomysłów na to jak naprawić naszą grę, ale tak naprawdę sami nie wiedzieliśmy już jak to zrobić, nic nam nie wychodziło odpadliśmy z ESWC, nie zakwalfikowaliśmy się do Faceit, Starladder, chcieliśmy zacząć budować coś od początku. Czułem, że skoro jesteśmy przyjaciółmi w NIP, to moja gra nie jest fair. Oni muszą zarabiać na życie a ja to utrudniam, myśłałem w przyszłości o rzuceniu gry ale stwierdziłem, że lepiej będzie jeśli zrobię to przed DreamHack Winter, żeby mogli spokojnie się przygotować i zabrać tam nowe pomysły.

AB: Było ciężko zachować motywację, gdy nic się nie układało?

RJ: To bardzo trudne jak nic nie idzie, ciężkie psychicznie. Ciągle myślisz "czemu się nie da, czemu to nie działa" a przecież pracujemy tak ciężko.

AB: Czy w twojej głowie zawsze pojawiały się myśli, żeby ktoś inny cię zastąpił?

RJ: To oczywiste i takie myśli się pojawiały. Zresztą nie planowaliśmy grać bardzo długo stwierdziłem, że to bez różnicy czy skończę teraz, czy później. Inni są młodsi ode mnie, więc niech grają.

AB: Cały zespół mówił, że była to twoja osobista decyzja, żeby odejść nie było żadnej presji z ich strony?

RJ: Nie nic takiego nie miało miejsca. Przez te wszystkie lata gry byliśmy zespołem, nigdy nikt mi nie powiedział "Fiff" musisz odejść, osłabiasz drużynę. Kiedy przegrywaliśmy, przegrywaliśmy jako zespół, razem. To była moja własna decyzja.

AB: Kiedy i komu powiedziałeś o swoim odejściu na emeryturę?

RJ: Pierwszy był Heaton, ponieważ był on moim szefem, zaczął szukać zmienników następnie był Pita, który mu pomógł szukać, później reszta i tak było oczywistym, kto będzie moim następcą, nie ma wielu graczy o takim profilu, jakich szuka NIP. Mikail to znakomity wybór, dali mu szansę spróbować, chłopak ma wielki talent.

AB: Więc jak czujesz się, teraz gdy od twojej decyzji upłynęło trochę czasu?

RJ: Czuję się bardzo dobrze, w pewien sposób cieszę się, że nie muszę już grać. Mam teraz wiele czasu na inne rzeczy. Przez te 2,5 roku nie było czasu na nic, żadnych wolnych dni. Pierwsze 2, 3 dni były świetne obudziłem się i stwierdziłem że jestem w innym świecie, to nie moje rzeczy. Nie grałem w Counter Strike, miałem jeszcze myśli, że przychodzi wieczór i trzeba zacząć trening, ale wszystko szybko uciekło. Poradziłem sobie ze wszystkim. A gdy pojawił się Warlords Draenoru (dodatek do WOW) to o wszystkim zapomniałem.

AB: Jakie są twoje odczucia, jakie były twoje odczucia po zobaczeniu tych wszystkich komentarzy po zakończeniu kariery?

RJ: To wspaniałe, jeśli spojrzeć wcześniej, na całą tę nienawiść do mnie która się pojawiała, to te komentarze były wspaniałe. Było miło oglądac filmy, czytać wpisy ludzi którzy uważali, że robiłem dla drużyny dobrą robotę pozostając zawsze w cieniu.

AB: Ile czasu teraz grasz w CS GO na emeryturze?

RJ: Ani razu! Nie włączyłem wcale gry od zakończenia mojej kariery, no chyba że tylko na prośbę Semmlera, i tak będzie raczej do DreamHack (Fifflaren jest tam komentatorem). Nie mam ochoty grać, skoro robiłem to tyle lat. Nie czuję potrzeby połączenia się z serwerami i grania. Mam dużo wolnego czasu i przeznaczam go na inne sprawy.

AB: Jest coś, za czym tęsknisz w grze?

RJ: Nawet gdybym nie odszedł to i tak byłbym zawsze w domu, jak mi się nudziło to odpalałem na 20 minut cs-a i z nudy grałem. Może za tym tęsknię i oczywiście tęskno mi do chłopaków. Mieliśmy świetny zespół, to była zabawa rozmawiać z nimi codziennie, szczególnie z Fribergiem którego znam bardzo długo, zanim zaczęliśmy grać jeszcze razem.

AB: A za czym nie tęsknisz?

RJ: Jako zawodnik nie miałem wolnego czasu w ogóle! może miałem 7 dni wolnych w całym roku!, za tym nie tęsknię! No i te wyjazdy daleko od domu, miło powrócić do rzeczywistości.

AB: Gdy opuściłeś zespół, NIP zaproponował ci pracę- powiesz jaką?

RJ: Ciągle o tym myślę, ale nie będziemy o tym dyskutować, nie wiem co chciałbym robić i czy przyjąć tę pracę.

AB: Ile turniejów, i gier oglądałeś po opuszczeniu sceny esportowej?

RJ: Jako że jestem komentatorem na DreamHack i mam komentować spotkania NIP starałem się oglądać wszystkie turnieje. Podczas Caseking zobaczyłem wszystkie ich mecze, mimo że grali tydzień ze sobą, to zagrali świetnie. Jeszcze wiele muszą się nauczyć i poprawić, szczególnie było to widać w meczu z Virtus Pro. Oni są tego świadomi myślę, że na DHW pokażą dobrą formę.

AB: Jak czujesz się w nowej pracy właśnie jako komentator?

RJ: To coś ekscytującego! Jestem trochę nerwowy, bo to coś nowego dla mnie, choć nigdy podczas gry się nie denerwowałem. Mam dużo ofert, od kiedy opuściłem NIP ale myślę, że skomentuję jeszcze jeden turniej dla ESL na wiosnę tego roku później dam sobie spokój. Ofertę komentowania DHW otrzymałem jeszcze tego dnia jak opuściłem NIP, to zabawne. Pomyślałem, że spróbuję i zobaczymy czy dam sobie radę. Myślę, że mogę opowiadać dużo fajnych ,ciekawych informacji o zespołach. Grałem przeciwko nim, znam ich na wylot. To moja zaleta w przeciwieństwie do innych komentatorów.

AB: Nie myślisz, żeby zostać na stałe komentatorem ?

RJ: Myśłałem o tym, bo to świetna zabawa. Zobaczymy po Dreamhacku, ale raczej skupię się na innych ofertach.

AB: Jak widzisz siebie w roli komentatora? To trudne zadanie?

RJ: Duncan Shields, jak spotkaliśmy się na Fragbite Masters powiedział mi "Jeśli masz zamiar komentować mecze to wiedz, że będzie to bardzo trudne". Nie grasz już z tymi facetami, ciężko jest powiedzieć, że robią źle to, i tamto. Boisz się że zranisz ich uczucia i co pomyślą. Jeśli widzisz coś złego trzeba to powiedzieć, trzeba mówić dlaczego to robią. Uświadomiłem sobie, że ważnym zadaniem jest analiza gry, ale również uświadamianie widzów i ich edukowanie. Muszę znaleźć na wszystko kompromis nie chcę być miłym facetem.

AB: A jak będziesz czuł się, komentując NIP?

RJ: Ja to widzę tak: Nie gram tam już. Są tacy sami jak inne zespoły. To dla mnie ważne, żeby pokazać innym, że oni nie będą uprzywilejowani. Jeśli zrobią coś źle, to powiem to. Będę mógł opowiadać rzeczy które dostrzegam w ich grze i które się zmieniły, w końcu ja ich najlepiej znam.

AB: Więc co chciałbyś zobaczyć w NIP na DHW?

RJ: Mam nadzieję, że zobaczę ich całkiem nowy styl gry. Wszystko co wtedy robiliśmy, stało się dla innych jasne. Teraz jest Maikelele. Powinni pozwolić mu grać agresywnie z AWP, jesli dobrze się czuje. Takie coś przyjmuje się w Fnatic. Cała siła skupia się na JW który mówi "chcę iść postrzelać na długą" a oni mu pozwalają, z czasem Krimz cofa na B i grają B. To wszystko sprawia, że Fnatic jest mocne.

AB: Kilka dni temu Friberg zamieścił wpis o CZ. Jaka jest twoja opinia o tej broni?

JR: Nie powinien zbyt dużo twittować, w ten sposób. Wpis zamieścił chyba po przegranej grze i był zły. Moim zdaniem każdy może używać CZ i jeśli jest to dobre dla niego, to niech gra. Są ludzie którzy grają tym pistoletem lepiej niż inni, ale to kwestia treningu. Valve nie zmieni nic 1,5 tygodnia przed turniejem, wystarczy więcej trenować nim i będzie dobrze.

AB: Twoje typy na DHW, jeśli miałbyś coś przepowiedzieć ?

JR: Na pewno LDLC i Fnatic to obecnie najlepsze zespoły na świecie, dalej na 3 miejscu mam Virtus Pro, Titan, i NIP. Nie sądzę, żeby NIP wygrał z LDLC. Virtus Pro wygląda ostatnio dosyć solidnie, natomiast nie powinniśmy się sugerować ich formą. Titan to silny zespół jeśli odrobi zadanie domowe to mogą namieszać (wywiad przeprowadzony został przed wyrzuceniem Titan z DHW)

AB: Twoje oczekiwania wobec turnieju, co chcesz zobaczyć ?

JR: Chcę zobaczyć wiele świetnych gier oraz to, że w NIP wszystko dobrze działa. Nie mieli dużo czasu na zgranie, ale myślę że zrobili wszystko, aby dobrze się przygotować. Chciałbym zobaczyć też tłumy kibiców w szwedzkiej arenie, to niesamowite uczucie!