Jeszcze przed samym wylotem na światowe finały ESWC udało nam się złapać Artura, który znalazł czas na krótką rozmowę. Nerchio w ostatnich miesiącach zaskakuje genialną formą całą międzynarodową scenę Starcrafta 2. Wielu znawców uważa polskiego zawodnika za wielki talent, który może w niedalekiej przyszłości zostać najlepszym graczem na międzynarodowej scenie. Już teraz w wielu rankingach Nerchio nie ma sobie równych, a przez najbliższy miesiąc może udowodnić swoją dyspozycję na dwóch bardzo ważnych eventach.

 

Cześć Artur - już w piątek rozpoczynają się światowe finały ESWC, jak samopoczucie?

Cześć, jeśli chodzi o nastawienie przed turniejem to bardzo pozytywnie, ale jestem trochę przeziębiony, więc nie jestem do końca zadowolony

Rozumiem, a jak wyglądał Twój trening - przygotowałeś specjalne taktyki? Chcesz zaskoczyć rywali czymś nowym?

Nie przygotowywałem nic specjalnego, bo zergiem trudno wymyślić jakieś strategie, który mogłyby zaskoczyć przeciwnika. Tutaj raczej to co zawsze czyli przygotowanie na jakiś styl gry, a nie na konkretnego przeciwnika. Oczywiście liczę na słabszą formę moich rywali tym bardziej, że w warunkach lanowych nie gra się tak komfortowo.

No tak, znamy już Twoją grupę - imba.FXOpen.Strelok, Ai.Seiplo, EG.Axslav, GL.Snute oraz xGs.ZhevZ, kogo obawiasz się najbardziej?

Najtrudniejszym przeciwnikiem na pewno będzie Strelok, ale nie lubię grać na protossów czyli Seiplo i Axslav w tym przypadku tym bardziej, że lubią oni grać bardzo agresywnie we wczesnych etapach gry. Snute jest zergiem więc ZvZ zawsze może się różnie potoczyć, a ostatniego zawodnika nie kojarzę.


A co powiesz o losowaniu dwóch pozostałych reprezentantów naszego kraju? Grupa ParanOida to - dignitas.SjoW, aTn.Socke, imba.FXOpen.LoWeLy, Jarlaxle, Rog.raZiel, zaś MaNy - Acer.elfi, BLAST.sYz, mouz.biGs, Sleeep, Deny.

Paranoid na pewno będzie miał bardzo ciężko, bo Lowely ma bardzo specyficzny styl gry w ZvZ i ciężko go pokonać, szczególnie jeśli nie ma się doświadczenia z wcześniejszych spotkań z tym graczem. Socke ma jedno z lepszych PvZ w Europie, więc obawiam się, że Paranoid może nie dać rady, ale z resztą graczy powinien sobie poradzić. Z drugiej strony Mana powinien wyjść z grupy na pierwszym miejscu, chyba że będzie miał słabszy dzień, to może przegrać z Bigsem albo Elfim.

Co sądzisz o całym zawirowaniu przy polskim przystanku ESWC? Klątwa tego turnieju trwa nadal?

Nie mam tutaj za dużo do powiedzenia, oprócz tego, że mogli bardziej się postarać z organizacja i umawianiem całych kwalifikacji do ESWC w Paryżu.