barciu: Witaj Sebastian. Jesteś dość popularną osobistością na krajowej scenie sportów elektronicznych, jednak chciałbym abyś przedstawił się i powiedział kilka słów na swój temat wszystkim, którzy Ciebie nie kojarzą.

Master: Witam wszystkich serdecznie. Oj, raczej nie uważam się za popularną osobę, robię co do mnie należy i nie specjalnie mam parcie na szkło, powiem nawet więcej - generalnie unikam wywiadów i dlatego sam nie wiem jak Ci się udało mnie do niego namówić. Nawet naszej redakcji nie udało się to przez kilka lat. A coś o mnie, to będzie krótko: zamieszkuję sobie w Bielsku-Białej, na południu Polski. Zawodowo zajmuję się szeroko pojętą informatyką. Czasy studenckie niestety już dawno za mną. Mam dwójkę cudownych dzieciaków i bardzo, ale to bardzo wyrozumiałą żonę.

Od dawna pełnisz funkcję głównego menadżera MaxFloPlay. Od czego wszystko się zaczęło? Jak wyglądały pierwsze miesiące istnienia tej organizacji?

Wszystko zaczęło się od rozłamu w klanie PL4FC, na jesień 2007 roku, który był spowodowany różnicą zdań w podejściu do finansowania serwerów gier czy Team Speaka. Ponieważ sekcja BF2142 miała trochę inne podejście do tych spraw niż ówczesny zarząd PL4FC, postanowiliśmy spróbować zrobić coś na własną rękę. Była to dość pokaźna grupa ludzi (ok. 50-60 osób). Na początku istnienia organizacji wiadomo, hosting plus stronka, z czasem nowe drużyny. Pierwsi mniejsi lub więksi sponsorzy, to w większości prywatne osoby. Natomiast tak poważnie zarządzeniem zająłem się w momencie rozpoczęcia współpracy z MaxFloRec i końcem "poważnego" trenowania i grania końcem 2009 roku.

Sebastian wraz ze swoimi pociechami ;-)                                                                          Sebastian wraz ze swoimi pociechami ;-)

Czy negocjacje z Waszym głównym sponsorem były długie? Ciężko było dojść do porozumienia?

Ciężko nazwać to negocjacjami. Nie mogę zdradzić szczegółów, ale zainteresowani wiedzą o co chodzi. Generalnie kontakt z MaxFloRec, to zasługa Marcina 'Elex' Osmólskiego, świetnego zawodnika BF2142 z naszej drużyny. To On napisał do MaxFloRec, następnie umówiliśmy się na spotkanie w czasie ich koncertu w Zabrzu w sztolni. Na spotkaniu była naprawdę bardzo luźna atmosfera, przy dobrym browarku ustaliliśmy, że zaczynamy wspólnie działać. Nikt nie miał nic do stracenia, na początku chodziło o zbliżenie środowisk muzyki hip-hop oraz sportów elektronicznych. Dla nas, jako kompletnie mało znanej szerszemu gronu organizacji był to niesamowity dopalacz do pracy oraz duży bonus do wizerunku. Z czasem MaxFloRec bardzo mocno się rozwinęło i  mogło nas wspomóc również finansowo.

MaxFloRec jest Waszym jedynym tak dużym sponsorem? Może prowadzicie negocjacje z innymi firmami? Możesz nam coś o tym powiedzieć?

MaxFloRec nie jest jedynym naszym dużym sponsorem. Nie zapominajmy, że właścicielem projektu MaxFloPlaY jest prężnie działająca firma Quality Service Group, która oprócz  wsparcia finansowego dostarcza nam "poważną" osobowość prawną i nie ukrywam bardzo pomaga nam to w rozmowach z potencjalnymi partnerami. Jeżeli chodzi o negocjacje z firmami, tak mogę potwierdzić prowadzimy kilka mniej lub bardziej zaawansowanych rozmów oraz działamy również ostro w celu pozyskiwania nowych kontaktów. Konkretów oczywiście nie zdradzę ponieważ nie jestem do tego upoważniony. Jeżeli będą jakieś wymierne efekty rozmów, z pewnością wszyscy sie o nich dowiecie. Każdy kto się tym trochę zajmował wie, że od kontaktu do kontraktu mija czasem kilka miesięcy. Obecnie firmy w dobie wszechobecnego kryzysu, dziesięć razy spojrzą na każdą złotówkę, zanim ją wydadzą. Nie jest lekko, nie ma co ukrywać, o sportach elektronicznych mało kto słyszał, a samo "granie" w gry komputerowe nie jest w naszym kraju zbyt dobrze postrzegane. Ale nie narzekam nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.

MaxFloPlay jest uważane za jedną z najprężniej rozwijających się drużyn. Jak się do tego odniesiesz?

Ta opinia mnie bardzo cieszy i daje jeszcze więcej motywacji do pracy zarówno dla mnie, jak i moich współpracowników. Chociaż moim skromnym zdaniem MaxFloPlaY najprężniej rozwijało sie w 2011 roku - to był okres, w którym bardzo dobrymi ruchami osobowymi stworzyliśmy coś, z czego jesteśmy dumni. Niewątpliwie skorzystaliśmy również na tym, że inne organizacje miały w tym czasie duże problemy, takie jak Universal Soldiers czy Voodoo Gaming. Obecnie jesteśmy już w kolejnym okresie bardzo ważnym dla organizacji, czyli stabilizacji naszej formy oraz próby przełożenia mniejszych i większych sukcesów na nowych partnerów. W tym roku będziemy się starać zrobić jeszcze więcej pozytywnego "hałasu" wokół nas. Natomiast nie popadamy w  samo zachwyt, widzimy u siebie mnóstwo braków i spraw organizacyjnych, które właśnie przez prężny rozwój zostały trochę zaniedbane. Wiemy nad czym musimy popracować, a to połowa sukcesu, cały czas sie uczymy. Od zawsze jesteśmy nastawieni na rozwój małymi, ale pewnymi kroczkami, ponieważ rewolucje nie zawsze wychodzą na dobre.

Master sprawujący kibicujący podczas turnieju FIFA                                                                      Master sprawujący kibicujący podczas turnieju FIFA

Posiadacie w swoich szeregach kilka bardzo mocnych formacji. Czy macie w planach jakieś nowe dywizje?

Z pewnością chcemy podtrzymać swoją pozycję na scenie FIFA oraz rozwijać bardzo mocno drużynę Starcrafta. Co do nowych drużyn, to nawet dla nas jest to w chwili obecnej zagadka. Wyczekujemy trochę na ruchy ze strony Valve. Przed polskimi finałami WCG przyjęliśmy w swoje barwy drużynę League of Legends, w skład której wchodzą zawodnicy wywodzący się z sceny DotA. Już wtedy pisaliśmy, że planujemy posiadać u siebie drużynę DotA2 i nasze plany nie zmieniły się. Jednak wiele zależy od zaangażowania chłopaków, którzy trenują w wersję beta DotA2. Mówię tutaj o zespole znanym jako Time-Out. Obecnie nasza drużyna legend nie jest aktywna i ciężko powiedzieć czy wrócimy na scenę popularnego LoLa. Z jednej strony wszyscy zachwycają się ilością grających osób, z drugiej strony ciężko ostatnio o dobrego Lana z udziałem tej platformy. Osobiście jestem trochę rozczarowany marnowanym potencjałem tej platformy, brakiem stabilności składów i to nie tylko w Polsce, ale z tego co widzimy coraz częściej i w Europie. Nie wiem czy jest to efekt jeszcze dość młodego wieku tej platformy, czy może tego, że producent co chwila wprowadza coś nowego i nie wszyscy umieją się dostosować.

Kolejną platformą, którą się interesujemy, to CS:GO. Pomimo różnych opinii wydaje nam się, że producent nie zmarnuje potencjału tej gry i dopracuje produkt, który ponownie na lata pociągnie sporty elektroniczne na całym świecie. Wiem, że pewnie znajdą się dziesiątki osób, które powiedzą CS 1.6 jest nieśmiertelny i zgodzę się z nimi, ale trzeba iść do przodu.

Nie rozglądacie się za dywizją kantera? CS 1.6 przez wiele osób uważany jest za motor napędowy każdej poważnej organizacji.

Może i tak to postrzega wiele osób, jednak nie zauważyłem żeby w ten sam sposób myśleli sponsorzy. Z pewnością CS 1.6 wciąż przyciąga wiele osób, jednak nie przyciąga już nowych ludzi i mówią o tym statystyki. Inną sprawą jest to, że utrzymanie drużyny mogącej walczyć z czołowymi formacjami w Europie dużo kosztuje i nie zawsze przekłada się to na wymierne zyski dla organizacji. Natomiast budowanie nowej drużyny w świetle pojawienia się CS:GO poprostu mija się z celem.

Jesteś zadowolony z rezultatów swoich podopiecznych podczas EGP czy po cichutku liczyłeś może na coś więcej?

Wirtualni piłkarze wypełnili swój plan w 99% - dwa miejsca na podium cieszą, może brakuje troszkę pierwszego miejsca, ale jest dobrze. Moim zdaniem ta wersja FIFA jest dużo bardziej "randomowa". Od początku roku mieliśmy kilka imprez i na każdej z nich było sporo niespodzianek. Nie ma pewniaków do podium.

Co do Starcrafta, z pewnością liczyłem na znacznie lepszy występ Rasowego, który ostatnio dużo gra i próbuje wrócić do formy. Tak jak wspomniałem wcześniej, bardzo pozytywnie zaskoczył mnie występ Karlosha, tak młody zawodnik i tak świetnie poradził sobie z presją turnieju lanowego. Będziemy dalej szlifować jego talent. Nasza drużyna Starcrafta awansowała do bardzo prestiżowej Master Division SC2CL, także będzie mógł grać przeciwko najlepszym europejskim zawodnikom.

Wspólne zdjęcie z reprezentami Battlefielda                                                                            Wspólne zdjęcie z reprezentami Battlefielda

Czym zaskoczy nas MaxFloPlaY w bieżącym roku? Macie jakieś konkretne plany na przyszłość?

Mamy zamiar popracować jeszcze więcej nad naszym wizerunkiem i znajomością marki  MaxFloPlaY, nie tylko w środowiskach sportów elektronicznych. Z pewnością w 2012 roku ujrzycie nową wizytówkę MaxFloPlaY, nad którą rozpoczynamy pracę. Planujemy zorganizować kilka ciekawych turniejów online i być może zorganizujemy jakieś mniejsze turnieje offline, z udziałem artystów MaxFloRec. Chcemy położyć większy nacisk na promocję naszych zawodników w popularnych portalach społecznościowych. Pracujemy również nad tym, aby udostępnić naszym fanom większa ilość stream’ów z treningów i gier naszych zawodników. Oczywiście najbardziej chcielibyśmy zaskoczyć wszystkich prezentacją nowego partnera, który umożliwi jeszcze większy rozwój MaxFloPlaY i wiemy, że bardzo dużo zależy od naszej ciężkiej pracy, także trzymajcie za nas kciuki. Z pewnością będą ciekawe transfery czy inwestycje w nowe platformy, ale musimy poczekać trochę na rozwój sytuacji na rynku gier. Z pewnością będzie bardzo interesująco.

Na jakich imprezach lanowych będziemy mogli zobaczyć MFP? Może jakiś zagraniczny wyjazd?

Będziemy starali się zaprezentować na większości sprawdzonych imprez w kraju, oraz powalczymy o jak najlepsze pozycję w ligach i turniejach ESL.  Co do zagranicznych wyjazdów, na chwilę obecną mogę potwierdzić nasz udział w czeskiej edycji FIWC, gdzie w ubiegłym roku jeden z naszych byłych już zawodników, Patryk "kaka" Urbanek, którego serdecznie pozdrawiam zdobył slot na światowe finały w Los Angeles. Był to wielki sukces tego młodego chłopaka.