Teraz, gdy skończyła się gotówka - a przeloty przecież są bardzo drogie - Tomi "lurppis" Kovanen postanowił siegnąć znów po broń i nie jest to akcja Guns are drawn.

Jak pewnie pamiętacie jeden z członków zespołu Timi "aslak" Verkkoperä trafił do obowiązkowego w Finlandii wojska, śpiewając z patriotycznym uniesieniem "Do woja marsz do woja, a ty nie płacz miła moja", a pozostali jego koledzy, przy pomocy Tomi "lurppisa" Kovanena, postanowili znów zawojować świat, czyli Hiszpanię.

Patrząc na podejście lurppisa "Every Which Way but Loose" (1978) - czemu nie, ostatecznie to lato, a do wybrzeża oceanu tylko krok z Bilbao.

W związku z tym "lurppis" i reszta zespołu ogłosiła, że zacznie nawet ćwiczyć po jego powrocie do kraju, jeśli uwierzy, że znajdzie się sponsor, który sfinansuje im letnie wakacje. Gorzej, że Tomi chyba jeszcze siedzi w Kanadzie, ale miejmy nadzieję, że ma kaskę na powrót do kraju.

Jeśli zatem macie gotówkę, popatrzcie w te szczere oczy na fotce i dzwońcie na...

  1. 999 - Ostry dyżur - Szaleniec lata z nożem po ulicy
  2. 997 - Policję - Szaleniec chce was obrabować
  3. 600 400 300 - Provident - szybkie pożyczki
  4. 666 - infolinia Ojca Natanka - modlitwa do Boga za lurppisa i resztę Finów, którzy zapadli na limbo